Czy dowiemy się kim jest Satoshi Nakamoto? John McAfee nie ma wątpliwości!

Jeden z najpopularniejszych krypto-influencerów, programista oraz przedsiębiorca – John McAfee wypowiedział się na temat Satosh’iego Nakamoto. Biznesmen – jak sam stwierdził –  nie ma wątpliwości, co do prawdziwej tożsamości twórcy Bitcoina.

Seria tweetów McAfee’ego w kwestii prawdziwej tożsamości Satoshi Nakamoto, stała się zarzewiem gorącej dyskusji wśród obserwującej go społeczności.

Wszelkie kontrowersje rozpoczęły się w momencie, gdy Craig Wright (Australijski programista oraz przedsiębiorca) samozwańczo stwierdził, że to on jest prawdziwym twórcą Bitcoina. W związku z tym – jak sam przekonywał – ma całkowite prawo do samodzielnego decydowania o kształcie kryptowaluty. Stąd też fork – Bitcoin Satoshi Vision (BSV) ma być tym „prawdziwym i jedynym bitcoinem”. Społeczność go wyśmiała, a część osób nazwała oszustem, na co Wright zareagował agresją. W efekcie BSV zostało wycofane z kilku znaczących giełd (w tym Binance).

Kim jest i gdzie przebywa Nakamoto? Czy McAfee zna prawdę?

O twórcy Bitcoina wiemy dziś niewiele. Ostatni sygnał ze światem nawiązał na początku 2010 roku, za pośrednictwem forum: Bitcointalk. Potem ślad po nim zniknął, a niektórzy pesymiści spekulowali, że Nakamoto mógł umrzeć. Założyciel przedsiębiorstwa McAfee Associates przekonuje jednak, że właściciel najstarszego tokena wirtualnego żyje i ma się dobrze, a także, że zna jego prawdziwą tożsamość.

Jak na razie nie jest pewne ile informacji na temat Satoshiego posiada McAfee. W tym miejscu warto zastanowić się, czy w ogóle je posiada. Znany krypto-influencer oraz milioner lubi zwracać na siebie uwagę, czego niejednokrotnie dowodził w przeszłości.

Jego słowa wskazują jednak, że już wkrótce dowiemy się kim jest Nakamoto. Nam nie pozostaje nic innego, jak tylko cierpliwie czekać…

ZAPISZ SIĘ NA NASZ NEWSLETTER

Bądź na bieżąco i otrzymuj najważniejsze wiadomości ze świata kryptowalut

Invalid email address
Obiecujemy nie wysyłać spamu. W każdej chwili możesz anulować subskrypcję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *